niedziela, 06 marca 2011

Tamborek to rzecz dla mnie niezbędna do wyszywania. Nie umiem wyszywać bez, jest mi niewygodnie trzymać materię, a nitka krzywo się układa. Wiem, że sporo osób potrafi wyszywać bez i chwali sobie ten sposób – ja nie. Do niedawna miałam tylko jeden dyżurny plastikowy tamborek na śrubkę. Jakiś czas temu zaopatrzyłam się w zestaw drewnianych tamborków różnej wielkości, z których jestem niezmiernie zadowolona. Różne rozmiary to znaczne ułatwienie i wygoda. Głównie dlatego, że wyszywając większe hafty, gdy zapinałam ramkę na już wyszytym fragmencie krzyżyki trochę się deformowały. Lubię dobrze naciągniętą kanwę więc ściskałam ją dosyć mocno. Teraz największy z zamówionych tamborków wystarcza na objęcie całego haftu, bo niczego szczególnie dużego nie mam w planach. Niemniej w przypływie gotówki postanowiłam się zaopatrzyć w zachwalany na wielu blogach i forach tamborek – ramkę. Wzięłam tą o rozmiarach 23cm x 23cm.

 

Główna zaleta: nie deformuje krzyżyków. Rurki są grube ale ponieważ nie jest zbyt duży trzyma się go w miarę dobrze, przypuszczam jednak, że gdyby był większy nie byłby tak poręczny. No i kanwa trochę się luzuje… Poza tym jestem zadowolona: zakup udany.

Razem z ramką zamówiłam taśmę aidową z biała koronką i len 32ct naturalny.

18:39, adzia1313
Link Komentarze (5) »
niedziela, 13 lutego 2011

Nie mam się za bardzo czym pochwalić, przybyło niewiele krzyżyków, trochę złotych detali

 

Kilka dni temu dostałam wyróżnienie od  musiak87 prowadzącej bloga Zacisze moje

Bardzo serdecznie dziękuję :)

Na różnych bloga różnie to jest, jedni przekazują wyróżnienia, inni nie, ja przekażę je dalej, gdyż wręczanie jest równie miłe jak otrzymywanie, a poza tym wędrując po linkach z wyróżnień coraz dalej i dalej trafiam zawsze na nowe wspaniałe blogi :)

Ponieważ każdy z obserwowanych przeze mnie blogów, jest dla mnie ogromną inspiracją i każdy z nich zasługuje na wyróżnienie wymienię te, których właścicielki w ostatnim czasie zostawiły  u mnie na blogu ślad w postaci komentarzy:

1. Haftowana Galeria Martyny ...

2. Labores

3. La Primavera Sempre - Zawsze Wiosna

4. Twórczy początek

5. Robótkowe co nieco

6. Blanka Needlework Studio

7. W lisiej norce

8. W Pieguchowie

9. To i owo

10. Szydełka dwa i wiele więcej...

 

środa, 09 lutego 2011

Powoli zaczyna pojawiać się postać tytułowej bohaterki mojego haftu:

 

Przy okazji wygłoszę mały apel: jeżeli któraś z osób odwiedzających miała okazje pracować na tkaninie o nazwie PERLLEN i miałaby ochotę podzielić się doświadczeniami, bardzo proszę o kontakt, mam kilka nurtujących mnie pytań :)

sobota, 05 lutego 2011

To jest najfajniejsza część do haftowania :) Takie żywe, piękne kolory wśród tylu szarości i monotonii. Haftowałam jednym tchem, ciężko się było oderwać :)

 

 

 

poniedziałek, 31 stycznia 2011

Wyszyte dawno temu małe obrazki z motywami kuchennymi dostały wreszcie stojaczki. Doczekały się wykonania dla nich małych sztalug. Tak wyeksponowane zdobią kuchnię.

 

 

 

 


Sam pomysł zaczerpnęłam z sieci. Na blogach scrapowych w ten sposób prezentowane były kolejne wykonywane kartki. Pomyślałam więc, że może umieszczenie haftu na stałe na takiej sztaludze nie byłoby najgorsze. Wystarczyło kupno odpowiedniej listewki i dopasowanie właściwej wielkości. Wiedziałam, że wykonanie mnie przerośnie (na szczycie trzeba było nawiercić otwór na śrubkę :)) więc zostało zlecone drugiej połówce. Sama robota, to nie więcej niż godzina, zachęcanie trwało trochę dłużej ;D

Haft przyklejony jest do tekturki, boki zagięte i również przyklejone (niezastąpioną taśmą dwustronną). Na to odpowiednio mniejsza, druga tekturka, żeby się nie rozłaziło.

sobota, 29 stycznia 2011

Jakoś przebrnęłam przez te backstitche...nie lubię ich robić, ale efekty jakie można nimi osiągnąć bardzo mi się podobają.


niedziela, 23 stycznia 2011

Wiele krzyżyków nie postawiłam, ale zarys Wieży Eiffla powstał :) Zostały w niej do zrobienia tylko backstitche.

sobota, 15 stycznia 2011

Przybyło sporo krzyżyków, choć przyznać muszę, że łatwo nie było, bo cztery odcienie szarości przenikają się w dosyć przypadkowy sposób. Trzeba więc skakać z jednego miejsca w drugie, ale myślę, że to się opłaci na przyszłość i wyjdzie z tego coś pięknego :)

 

niedziela, 02 stycznia 2011

Co się stało z czerwonym reniferem, którego zaczęłam na początku grudnia? Zapomniało się…;)

A to pewnie dlatego, że nie został do niczego wykorzystany, nawet na kartkę świąteczną. Skończyłam go przed świętami. Wyszedł maleńki, zaledwie 6 cm x 6 cm. To przez drobniutką kanwę. Jest za to uroczy i jestem przekonana, że wyhaftuję go jeszcze kiedyś, na innej kanwie (białej). Muszę tylko znaleźć jakieś podobne malutkie wzory świąteczne.

Nadrabiam zaległości i przedstawiam reniferka:

 


 

 

Czas wykonania: dwie i pół godziny.

 

środa, 29 grudnia 2010

Czas sięgnąć po nowy haft. Coś większego, coś na dłużej. Wzór już wybrałam. Zamieniłam DMC na Ariadnę. Muliny miałam w domu. Dokupiłam tylko trzy motki DMC w odcieniach żółtego, bo w palecie Ariadny nie znalazłam odpowiednich kolorów. Zawsze przy zamianie kolorów oceniam je później, czy pasują mi wizualnie, bo wiadomo, do zamienników trzeba mieć jednak mały dystans. Na chwilę obecną mam na kanwie zgrabne nóżki pięknej Europejki:

piątek, 24 grudnia 2010



Świąt białych, pachnących choinką,

skrzypiących śniegiem pod butami,

spędzonych w ciepłej, rodzinnej atmosferze,

pełnych niespodziewanych prezentów.

Świąt dających radość i odpoczynek,

oraz nadzieję na Nowy Rok,

żeby był jeszcze lepszy niż ten,

co właśnie mija.

10:34, adzia1313
Link Komentarze (2) »
piątek, 17 grudnia 2010

Kolejna z bożonarodzeniowych karteczek. Z użyciem pięknego, ulubionego stempla.

I delikatne zdobienia w środku:

Zdjęcia robione przy sztucznym świetle więc kolory oczywiście trochę przekłamane. Ale na porę roku i brak światła już nic nie poradzę.

Dziękuję za ciepłe słowa w komentarzach i pozdrawiam równie gorąco odwiedzających, co się pewnie przyda, bo temperatury nas nie rozpieszczają (u mnie dzisiaj równe - 20)

piątek, 10 grudnia 2010

Kolejna kartka świąteczna, tym razem z przewagą złotych elementów:

Czy u Was też są takie śnieżyce? Brr!

wtorek, 07 grudnia 2010

Zabrałam się za robienie kartek świątecznych. Oto jedna z nich:

Szkoda tylko, że piękny ciemnoczerwony kolor ma dziwną, pomarańczową poświatę...tak więc kolory nieco przekłamane.

Zaczęłam zdobić też kartki w środku. I tak, w tym przypadku trzy małe, czerwone choineczki:

niedziela, 05 grudnia 2010

Na większości blogów prace bożonarodzeniowe już w zaawansowanym stanie. U mnie w tym roku z tym krucho. Zaczęłam malutki hafcik. Na razie tylko mały czerwony reniferek. I w zasadzie na tym kończą się krzyżyki w tym hafcie. Dalej tylko backstitche…

Liczę, że trud ich wykonania zostanie mi wynagrodzony zadowalającym końcowym efektem :)

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9
Zakładki:
Blogi - blogspot
Blogi - blox
Dodatki na bloga



nazwa alternatywna



KONTAKT
adzia1313@gmail.com


Wyróżnienia